Wiedźmin; Wiedźmin - recenzja komiksu

 Recenzja - Wiedźmin; Wiedźmin


Moi drodzy, tym razem na tapet idzie egmontowski Wiedźmin, Wiedźmin. Czyli adaptacja jednego z opowiadań ze zbioru Ostatnie życzenie, którego swoją drogą nie mogę się doczekać (Ostatnie życzenie to również tytuł jednego z opowiadań). Ale póki to nastąpi, zajrzyjmy do Wiedźmina. Zapraszam! Więc mamy przed sobą pozycję z serii bezpośrednich adaptacji prozy Sapkowskiego. Tu nie ma miejsca na własną inwencję. Mimo, że styl jest spójny i realistyczny, za każdym razem ekipa za niego odpowiedzialna się zmienia. Tym razem za scenariusz odpowiedzialna jest Zielińska, a za stronę graficzną Dowling i NCT. Tym razem styl publikacji jest bardzo akwarelowy, kontrastyczny i surowy. Szczególnie kolorysta zasługuje tu na ukłony. Co ciekawe zeszyt idealnie żeni książki z grami, więc znajdziecie drobne mrugnięcia okiem jeśli jesteście fanem jednego, bądź drugiego. Choć jakbym miała mieć jakieś "ale" - szczerze mówiąc opatrzyła mi się już strzyga wyglądająca jak pół biesa pół bydlaka. Zdecydowanie pora na coś nowego.

Jak znacie prozę Sapkowskiego, na pewno wiecie, że adaptowane opowiadanie jest wariacją etnograficznego, spisanego przez Zmorskiego. Księżniczka strzyga opowiada o chłopcu, który musi spędzić 3 noce w krypcie demona, aby go odczarować na powrót w dziewczynę. Znany scenariusz? Tak po prawdzie to opowiadania różną się od siebie tylko szczegółami. Z wiedźminem jesteśmy w Wyzimie, na zleceniu króla Foltesta, który ma "za uszami" kazirodztwo. Z zakazanego związku rodzi się przeklęte dziecko. Ale to już wiecie. Bogowie jedni wiedzą ile lat ma to opowiadanie. Ale bez żadnych wątpliwości jest ponadczasowe. Mówi o zepsuciu władzy, jej żądzy, intrygach i wyborach, jakie podejmują ludzie "sprzątając" ten bajzel. A to wcale nie koniec słowiańskich akcentów. Co prawda tylko wspomniane, ale jednak są jeszcze borowiki, wampiry i leszy. Jest to więc pełne majestatu słowiańskie opowiadanie, poniekąd jedyne w uniwersum, gdyż pochodzi niemal wprost z tradycji. Słowem podsumowania, wydaje mi się że może być to najlepsza pozycja w serii.


Czy polecam komiks? Nie jest to nic nowego. Jest to historia znana zarówno z książek jak i gry. Ale chyba jedna z ulubionych. Jeśli chcecie zobaczyć ją w nowej odsłonie, z poszanowaniem dla Sapkowskiego to jasne.

 Rok wydania: 2026

Cena okładkowa: 29,99


Komentarze