Kryminalne dzieje Piastów; mroczna historia dynastii - Samp
Recenzja
Cześć kochani. Dziś przed wami troszkę nietypowa dla mnie lektura - Kryminalne dzieje Piastów. Czy to historyczne true crime? Czy beletryzowany fanfik o dynastii? Może powieść kryminalna?
Zapraszam!
Otóż nie. Choć faktycznie spodziewałam się literatury bardziej w stylu true crime, przyglądając się ostatnim trendom. Ale może najpierw coś o autorze, dzięki któremu książka do mnie trafiła i mogłam ją również wysłać jednemu z Was, albowiem wcześniej na blogu nie czytaliśmy nic od Mariusza Sampa. Jest on doktorem historii, seryjnym pisarzem wydającym między innymi w niesławnej już Bellonie i autorem popularnego portalu Przez wieki. Wśród zainteresowań badawczych historyka leży głównie wczesne średniowiecze i jego schyłek.
Zajrzyjmy do środka. Samp postanowił zmierzyć się z mitem ojców założycieli. Nie jest to więc tylko chwytliwy tytuł, a faktyczna próba, nie tyle oceny, co poddania pod sąd grzechów i grzeszków pierwszej polskiej dynastii. Autor nie uprawia "gdybologii", ani (niestety) nie posługuje się nomenklaturą kryminalistyczną. Po prostu poddaje analizie fakty, jakie znamy z kronik i dziejopisów, unikając sensacyjnej narracji i mówiąc "sprawdzam" badając ich rzetelność. Jeśli chodzi o chronologię, pozycja obejmuje czas do XVI w. Nie macie pamięci między innymi do władyków czasów rozbicia dzielnicowego? To doskonały sposób, aby ich sobie powtórzyć.
Samp unika oceny postępowania opisywanych Piastów, choć tłumaczy nam, że czyny, które dziś możemy uznać za okrutne, w czasach Piastów mogły mieścić się w spektrum normy. Ale szczerze mówiąc nie znajdziecie tu chyba niczego szczególnie szokującego, czy gorszącego. W każdym razie książka wybitnie ukazuje Hamletyzm opisywanych epok.
Pozycja jest zdecydowanie skierowana do laików i szerokiego odbiorcy, co czyni ją wysoce przystępną. Pisana jest bardzo potocznym językiem. Posiada też bardzo przyjemną strukturę i czarno-białe ilustracje. Zawiera też kreatywne nazwy rozdziałów i podrozdziałów, które w przestrzeni internetowej okazałyby się w dużej mierze clickbaitowe.
Co do mankamentów, na szczęście nie jest ich wiele, bo książka jest zwyczajnie ciekawa. Ale mimo wszystko coś o nich. Brak jest książce przypisów, wieńczy ją zaś bibliografia podzielona rozdziałami. Autor ma też w zwyczaju budowanie zdań wielokrotnie złożonych, które jest w stanie zamotać w taki sposób, że ciężko zrozumieć ich sens. W jednym miejscu, nie wiem czy zamierzenie, jest troszkę pomieszana chronologia.
Jesteś zainteresowany tym, co za uszami miał Bolesław Chrobry, Krzywousty czy powszechnie uwielbiany Kazimierz Wielki widniejący na pieniążku? To książka dla ciebie.
Czy polecam książkę? Jasne. Jeśli ciekawi Cię średniowiecze i czasy renesansu to inna perspektywa spojrzenia na historię Polski, jakiej w dużej mierze nie znajdziecie w podręcznikach do historii. Śmiało możesz sięgnąć po Kryminalne dzieje Piastów.

Komentarze
Prześlij komentarz