Słowianie na Północy w epoce wikingów - recenzja

 

Słowianie na Północy w epoce wikingów - Gardeła

Recenzja Cześć kochani. Przed Wami jedna z najbardziej oczekiwanych - przynajmniej przeze mnie - książek bieżącego roku. I tym razem bez skuchy. Zapraszam! Mimo, ze przeczytałam wiele artykułów i pokazywałam Wam nie mniej książek Pana Gardeły, to chyba Jego pierwsza pozycja, którą w pełni Wam chcę przybliżyć, więc najpierw kilka słów o Autorze. Doktor habilitowany archeologii, wykładowca na uniwersytecie w Monachium i tytan pracy. Autor wielu monografii, dziesiątek, jeśli nie setek artykułów, i jeśli nawet przesadziłam to nie za bardzo. Ostatnio współtwórca serialu Słowianie na północy, który możecie zobaczyć za darmo pod linkiem: https://lisa.gerda-henkel-stiftung.de/slowianie_na_polnocy_1. Myślę, że na ten moment jeden z czołowych badaczy Słowiańszczyzny, mimo że swoje zainteresowania częściej kieruje w stronę Skandynawii. No i co? Mamy początek września, rok powoli zmierza ku końcowi, a ja trzymam w ręku swoją pierwszą poważną nadzieję na książkę roku 2026. Zmierzymy się w niej wraz z autorem ze stereotypami rzekomego braku kultury przedchrześcijańskiej w Polsce, które popchnęły mnie samą w stronę badań nad Słowiańszczyzną, i z przypisywaniem wszystkich atrakcyjnych znalezisk innym kulturom, nawet w przypadku braku analogii!

Wydanie jest całkiem przyzwoite, papier kredowy o niezbyt dużej gramaturze i mnóstwo kolorowych ilustracji. Posiada masę zdjęć zabytków i rekonstrukcji artystycznych. Dostajemy od Autora głównie przegląd luksusowych zabytków archeologicznych, omawiających zachodniosłowiański styl zwierzęcy, którego chyba najbardziej znanym przykładem są ostrogi z Lutomierska, wielokrotnie wspominane przeze mnie na blogu przy różnych okazjach. Poznacie przykłady architektury naszych przodków zaistniałych na północy. Książka zawiera również omówienie źródeł pisanych o kontaktach Skandynawów z elitami słowiańskimi, przegląd prostszych zabytków słowiańskich, słowiańskich pochówków elitarnych w Skandynawii i elementy mitologii słowiańskiej czytelne w dorobku materialnym. Zawiera też szerokie dygresje do świata skandynawskiego ogółem. Ciężko wybrać najlepszy rozdział w książce. Jest ona bardzo równa i można powiedzieć, że pełna ciekawostek, bo pisana na podstawie najnowszych, czasem nawet jeszcze nie publikowanych badań. No i powiem Wam, że na końcu lektury spotkało mnie straszne nieszczęście. W podrozdziale "Miniaturowe toporki" oznaczona jest rycina 5.24, która nie istnieje. Przynajmniej w książce. Chyba, że jest dobrze schowana, albo strony mi się skleiły, bo w sumie ktoś mi zalał w pociągu książkę kawą. Ale raczej jej nie ma. Czy polecam? Z całego serca. Zapewniam, że niejedno Was zaskoczy,


Rok wydania: 2026

Cena okładkowa: brak



Komentarze