Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego - recenzja

 

Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego Fischer

Recenzja

Hej kochani. Kiedyś powiedziałam, że o dobrej książce nie da się jakoś dużo powiedzieć, bo broni się sama. Tak jest również z pozycją "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego", lecz spróbuję napisać o niej kilka zdań. Zapraszam! Pozwolę sobie zacząć od zarysowania Wam sylwetki samego Autora. Znacie go nie tyle z recenzji, które do tej pory się na blogu nie pojawiły, co z bibliografii wielu moich wpisów. Szczególnie często korzystam z Jego słownika "Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych", gdyż jest absolutnie fenomenalnym źródłem wiedzy o ludowym postrzeganiu i użyciu (w tym magicznym) wielu roślin. Profesor Fischer żył na przełomie XIX i XX wieku i był etnologiem, etnografem i folklorystą. W całym okresie swojej aktywności naukowej był związany z Towarzystwem Ludoznawczym we Lwowie. Redagował też świetne czasopismo "Lud". W 37 członek zarządu Obozu Zjednoczenia Narodowego. Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski i Złotego Krzyża zasługi. Niestety zmarły zdecydowanie przedwcześnie, w wieku 54 lat. Tak jak 6 milionów innych Polaków, zabiła go II wojna światowa. Hitler zamknął Uniwersytet Lwowski zmuszając go do pracy w składzie drewna, gdzie dostał zapalenia płuc i zmarł. Z mało znanych faktów, naukowo zajmował się m.in. baśnią ludową. Wydanie, które posiadam jest z roku 2018 i ma na okładce przepiękny obraz "Śmierć" Malczewskiego. Można go podziwiać w Muzeum Narodowym w Warszawie. Książka to dosłowny reprint wydawnictwa Graf_ika. Do tego wydawcy mam nieco większy szacunek, bo przynajmniej nie udają tego, czym nie są i dają książkom takie oprawy na jakie zasługują. Zajrzyjmy do środka. Przede wszystkim musicie wziąć pod uwagę, ze książka nie ma na celu opisania i zbadania tradycyjnego słowiańskiego obrządku pogrzebowego. Opisuje synkretyczne zachowania od końcówki XVIII, do początku XX wieku. Synkretyzm jest, upraszczając, wymieszaniem wierzeń tradycyjnych (często nazywanych ówcześnie "ludowymi") z katolickimi. Praca etnograficzna pisana jest pięknym językiem. Ma też bardzo wygodną i nowoczesną, jak na swoje czasy, strukturę pracy naukowej. Pisana jest "chronologicznie" od zwiastunów śmierci przez pogrzeb po stypę, a każdy z rozdziałów zwieńczony jest wygodnym podsumowaniem. Jedną z wykorzystanych metod badawczych jest metoda porównawcza, jednak używana jest dość rozsądnie, więc przykłady nie są odległe kulturowo. Moim zdaniem jednymi z ciekawszych rozdziałów są III i IV, czyli "Chwila konania" i "Z chwilą śmierci". Opisują one bowiem wyobrażenia samej śmierci jako nienaturalnego elementu życia, cudowne metody ucieczki (choć niestety zabrakło wątku prób oszukania śmierci zakorzenionych w słowiańskiej kulturze), pomoc w konaniu, spojrzenie na koncept duszy wyrwanej z ciała i praktyki związane z przygotowaniami całego gospodarstwa do pożegnania jednego z mieszkańców. Wydanie wieńczy errata (zastanawia mnie, czy w wersji Repliki została ona uwzględniona. Szczerze w to wątpię), francuskie tłumaczenie rozdziału XI, bibliografia i indeks.
Czy polecam książkę? Owszem. Jest to skarbnica wiedzy o ludowym spojrzeniu ta tematykę śmierci. Rozumiem, że zagadnienie niektórym może się wydać ciężkie, acz jest niezwykle interesujące. Stąd pozycja w mojej biblioteczce.

Rok wydania: 2018

Cena okładkowa: 76



Komentarze