Przejdź do głównej zawartości
Sława III - recenzja komiksu
Recenzja - Sława III
Hej kochani. Łukasz, autor Sławy streszcza się i co roku daje nam nowe tomiszcze komiksu. Zajrzyjmy do trzeciego,
zapraszam!
Na tapet wjeżdża III tom komiksu "Sława". Jak ktoś pierwszy raz zetknął się z serią, przypominam że, spłycając, jest to czarno-biała pozycja o chłopaku, który przez swój specjalny, lecz nie najlepiej zrozumiany, dar jest jest wykluczony ze swojej społeczności i oddany, poniekąd, w ofierze tytułowej Sławie, czyli południcy. W pozycji pojawia się szeroki panteon demonów słowiańskich, poszerzony w ciekawy sposób o te mocno lokalne, więc autor nie idzie tu na łatwiznę, a szuka bardzo głęboko, stroniąc od prostych rozwiązań. Tyle słowem wstępu.
Zaczynamy w wiosce. Jarka z tarapatów ratuje bzownik, lecz niestety za cenę życia. Jakby tego było mało, mieszkańcy nadal nie mogą sobie poradzić z pozbyciem się kikimory. Wychodzi na to, że cała rodzina Mirka jest w jakimś stopniu przeklęta i powiązana ze światem chtonicznym, demonicznym. W każdym razie wszyscy są w jakiś sposób na stałe połączeni ze światem duchowym, jak mniemam. Utwierdza nas w tym przekonaniu pojawienie się wuja, który początkowo ma pomóc z demonem domowym, ale ostatecznie decyduje się uratować bratanka. Będziecie mieli w tej kwestii nie lada niespodziankę. Napiszę tylko, że mamy tu pierwsze nawiązanie do legend.
W fabule pojawiają się oczywiście nowe demony, także autor cały czas rozbudowuje świat przedstawiony i nie poprzestaje na tym, z czym nas zostawił. Znajdziemy tu m. in. biały lud, wija, mykoła i dobrochoczego.
Czy w końcu dowiemy się kim jest tajemnicza znajda? Czy próbuje ratować mieszkańców wioski, czy ich pogrążyć? Jakie tajemnice skrywa ród Mirka? Czy więzi rodzinne przetrwają kolejną próbę? Czy licho potrafi powiedzieć prawdę?
Na niektóre z tych pytań być może znajdziecie odpowiedź w tomie 3 Sławy.
Sam komiks jest dość surowy, ale dobrze rysowany, choć niektóre tekstury "nie siedzą". Czasem mam wrażenie, że lecą też proporcje. Ale generalnie jest bardzo estetyczny.
Czy polecam pozycję? Oczywiście. Jest nie tylko zgrabna pod kątem estetycznym, ale całkiem dobrze napisana. Autor nie idzie na łatwiznę i pogłębia wiedzę niszową na temat demonologii Słowian. Jeśli jesteście fanami opowieści graficznych - ta pozycja jest zdecydowanie mocnym graczem w tematyce słowiańskiej.
Rok wydania: 2025
Komentarze
Prześlij komentarz